Leon Mazurek
Nie bierze na wiarę ani zasad wypłaty, ani zapewnień o kontroli wydatków: sam zasila konto, korzysta z oferty do wyczerpania środków i zleca wypłatę, zapisując po drodze, co naprawdę się wydarzyło. Zanim przeszedł na stronę recenzji, pracował po stronie operatora, dlatego przy Klub Buldoga Francuskiego czyta regulaminy pod kątem limitów wpłat, czasowych przerw i prostoty ich uruchomienia. Z listy skreśla markę od razu, gdy ukrywa narzędzia kontroli wydatków.
